jak-radzic-sobie-ze-stresem-dzieki-psychoterapii

Zrozumieć gniew

Zrozumieć gniew

Ostatecznie własnego gniewu nie da się uniknąć. Odwracanie od niego oczu lub udawanie, że go w
ogóle nie ma, to strategie wątpliwe w swej skuteczności i do tego bardzo kosztowne. Predyspozycję
do reakcji gniewem otrzymaliśmy w spadku po zwierzęcych przodkach. Jest jedną z naturalnych i
powszechnie występujących na świecie tak zwanych emocji podstawowych. Mimo to zyskała
mocno problematyczną sławę, żeby nie powiedzieć – złą. Duża część procesu uspołeczniania polega
na okiełznywaniu gniewu. Ma to swoje wielkie zalety, bo puszczony samopas gniew jest żywiołem
siejącym przeróżne szkody. Jednak kulturowe nagradzanie osób, które nie przejawiają gniewnych
reakcji, doprowadza do zaprzeczania i wypierania swojego gniewu przez wielu z nas. To reakcja
porównywalna do zatykania wulkanu, który przecież nie śpi i potrzebuje co jakiś czas wyrzucić z
siebie trochę energii. Znacznie korzystniej byłoby zbudować psychiczną infrastrukturę do
bezpiecznego i korzystnego operowania mocą naszych wewnętrznych wulkanów.

Gniew to emocja a nie działanie

Gniew jest emocją budzącą się w określonych sytuacjach: gdy coś nam zagraża, gdy ktoś wyrządzi
nam szkodę lub krzywdę, przekroczy nasze granice oraz gdy ktoś zablokuje realizację naszych
potrzeb i pragnień. Gniew ma nas chronić. Jest energią dedykowaną dbaniu o siebie. I jeszcze raz,
aby podkreślić: gniew jest emocją, nie jest za to działaniem. Choć faktycznie, wiele działań może
być inicjowanych i motywowanych gniewem. Pisanie o gniewie jest w pewien sposób stąpaniem po
cienkim lodzie – gniew jest niemile widziany, uchodzi za źródło problemów i zaraz przywołuje
skojarzenie z przemocą. To rozróżnienie (emocja versus działanie) jest niezbędne, aby w
cywilizowanym społeczeństwie poruszać temat gniewu nie prowokując cenzury. Mówienie o
gniewie jest ważne, bo gniew potrzebuje uznania jego istnienia, zrozumienia jego dynamiki oraz
nauczenia, jak się z nim obchodzić (co z gniewem robić).

Analizowanie jakiejkolwiek emocji w oderwaniu od innych emocji podstawowych jest
niepraktyczne. A już oderwanie gniewu od strachu i smutku może nas tylko zwieść na manowce. Te
emocje są jak trzej muszkieterowie: gdzie jest jeden, to należy spodziewać się dwóch pozostałych.
Na przykład, gdy ktoś wyrządzi nam szkodę, krzywdę lub przekroczy nasze granice, możemy
odczuwać zarówno strach i gniew, ale również smutek. Podobnie z zablokowaniem realizacji
naszych potrzeb i pragnień – może ono wywoływać i gniew, i strach, i smutek.

Życie emocjonalne człowieka jest bogate, jest złożone, jest niejednoznaczne. Niczym scena z wieloma
bohaterami, którzy w różnych momentach się przegrupowują, wysuwają na pierwszą linię lub
przesuwają pod horyzont. Ale żaden tak naprawdę nie schodzi za kulisy, bo przecież w każdej
chwili może być potrzebny. Dlaczego świadomość tego braterstwa emocji jest takie istotne?
Ponieważ gniew może być używany – zwłaszcza nieświadomie – w celu ochrony przed
odczuwaniem smutku lub strachu. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy strach i smutek wydają
nam się jeszcze trudniejsze lub „niewłaściwsze” niż gniew. Aby zrozumieć i wyciszyć taki gniew,
potrzeba dotrzeć do jego źródeł i funkcji. Spotkać się ze smutkiem i strachem, od których w
pierwszym odruchu chce się uciec.

Gniew, oprócz tego, że może być odpowiedzią na niebezpieczeństwo, sam staje się zagrożeniem,
gdy społecznie zostanie napiętnowany. Spora część wychowywania kolejnych pokoleń polega na
pacyfikowaniu gniewu. Jest on bardzo niemile widziany. Lepiej być „grzecznym”, uległym,
pomocnym. Ekspresja własnego gniewu jest ryzykiem stracenia sympatii ze strony bliskich i
ważnych osób. A właśnie to jest największym zagrożeniem – odrzucenie. Więc jeśli ktoś depcze nam po piętach i strasznie nas to złości, wiele osób wyprze się wzbudzonego gniewu, aby nie
zaryzykować odtrącenia. Już lepiej mieć obolałe stopy, niż być samotnym. Samotność to
ewolucyjne skazanie na zagładę. Aby przetrwać, człowiek potrzebuje być w grupie, w stadzie,
plemieniu.

Gniew często blokujemy dlatego, że nie chcemy robić przykrości tym, których lubimy i kochamy.
Nauczeni, że „pozytywne” emocje wobec bliskich mają pozostać czyste i niezbrukane
„negatywnymi” (a gniew należy właśnie do tych „negatywnych”), trzymamy gniew pod ciężkim
dywanem. Z czasem o nim zapominamy. A potem już nawet nie dopuszczamy opcji, że on tam
naprawdę może być.

Gniew pod dywanem, to gniew w sferze nieświadomości. Mimo że go ukryliśmy, będzie dawał
znaki o swoim istnieniu i swojej energii. Pacyfikacja gniewu jest ogromnym kosztem dla psychiki i
organizmu. Jednym z częściej „opłacanych” jest depresja i dolegliwości somatyczne, na przykład
ból przewlekły. Bo jakże bardzo trzeba się spiąć i zaprzeć, aby taką gniewną energię utrzymać z
dala od świadomości! Z kolei gdy wciąż odczuwamy zalewające fale gniewu, ale nie za bardzo wiemy, co go wywołuje, warto rozważyć dwa scenariusze. Po pierwsze być może próbujemy nie czuć innych emocji (na przykład smutku, strachu, poczucia winy, wyrzutów sumienia, wstydu). Po drugie może nie
podejmujemy kroków do zmiany sytuacji, która ten gniew wzbudza (z jakichś powodów nie dbamy
o siebie wystarczająco, pozwalamy innym deptać nam po piętach, choć już mamy zdartą z nich
skórę).

Jak zatem postępować z własnym gniewem?

Przede wszystkim zrozumieć, że gniew jest naturalną emocją pojawiającą się w bardzo różnych sytuacjach i kontekstach. Po drugie – potraktować gniew jako komunikat i impuls do zastanowienia się, co go wzbudziło. To refleksja nad gniewem sprawia, że nie staje się on automatycznie działaniem. Wchodzi pod jurysdykcję płatów przedczołowych, gdzie może zapaść decyzja dotycząca reakcji na sam gniew i w odniesieniu do jego przyczyn. Świadomość doświadczania gniewu i świadomość czynników, które go wzbudziły, jest pierwszym krokiem do pozostania w zdrowej relacji z tą ważną emocją. Świadomość oraz zgoda na to, że jako ludzie tak właśnie mamy – odczuwamy gniew – i to nie znaczy, że jesteśmy źli.

Autorką artykułu jest Marcelina Jóźwiak

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH