Oczekiwania – ważny element relacji
Temat oczekiwań w relacjach jest złożony i wymaga poruszenia przynajmniej kilku kwestii.
Zaczniemy od spojrzenia na oczekiwania przez pryzmat rozwoju zjawisk psychologicznych takich jak dawanie i branie (otrzymywanie). Następnie popatrzymy na oczekiwania jako pochodną systemu przywiązania oraz tego, jak ten system reaktywuje się w relacjach partnerskich (romantycznych). Podejdziemy też do oczekiwań jako fenomenu związanego z potrzebą autonomii i bycia w bliskości. Połączymy również oczekiwania z takimi kwestiami jak znaczenie relacji, poczucie własnej wartości, radzenie sobie z frustracją, sposoby komunikacji i przyjmowanie ról społecznych oraz wpływ przekazów kulturowych na kształtowanie się przekonań na temat oczekiwań.
Czym są oczekiwania?
Oczekiwania możemy rozumieć jako postawę, która realizuje się w relacjach z innymi ludźmi i dotyczy umiejętności dawania i brania, jako poznawczo-emocjonalne przewidywania dotyczące tego, jak powinna wyglądać relacja, w jaki sposób partnerzy będą wobec siebie postępować oraz jak będzie przebiegała wymiana (dawanie i otrzymywanie). Oczekiwania kształtują się w przebiegu rozwoju danej osoby.
Wszystko zaczyna się od relacji z pierwszym opiekunem, którym zwykle jest matka. To ona jest stroną dającą – zaspokaja podstawowe biologiczne i psychologiczne potrzeby dziecka, karmi, myje, ubiera, otula, kołysze, przytula, uspokaja, zabawia, stymuluje. Gdy dziecko rośnie, rozwija się, ta całkowita asymetria w dawaniu i braniu zaczyna się przełamywać. Dziecko także zaczyna dawać, choć najpierw całkiem nieświadomie, na bazie odruchów, co nie zmienia faktu, że rodzice z radością te podarki biorą: uśmiech dziecka na widok rodzica, pierwsze i dalsze wokalizacje w wymianie z rodzicem, pozwalanie na bycie noszonym i przytulanym. Z czasem dziecko chce dawać coraz więcej od siebie, na przykład aktywne przytulenie, buziaka, prezent w postaci kwiatuszka ze spaceru, piękną kupę w nocniku, laurkę, poukładane zabawki na pułkach czy „piątki w dzienniczku”. Relacja dawania i brania z czasem rozszerza się na kontekst rówieśniczy. Dziecko nabywa poczucia wzajemności i intuicyjnego poczucia sprawiedliwości w wymianie. Dawanie i branie obejmuje coraz szersze kategorie przedmiotów – to już nie tylko materialne elementy, ale też psychologiczne, takie jak uwaga, sympatia, troska czy pamięć. Od rodzica wciąż oczekuje się i otrzymuje najwięcej, ale samemu dziecko staje się coraz bardziej zasobnym i kompetentnym dawcą. Jeśli te etapy rozwoju zachodzą w pozytywnych warunkach, dziecko uczy się, że zarówno branie, jak i dawanie jest przyjemne, cieszy. Co więcej, uczy się, że można oczekiwać i być osobą, wobec której ktoś inny przejawia oczekiwania. Że można przyzwyczaić się do wzajemności, bycia obdarowywanym i dającym.
W adolescencji sprawy zaczynają ulegać zmianie. Dawanie i branie przenoszone jest coraz bardziej na grunt rówieśniczy, co ogranicza wymiany w relacji z rodzicami/opiekunami. Wzmacnia się też wymiar niematerialny darowanych i otrzymywanych dóbr, a z czasem pojawia się w nich również element seksualny. Jest to okres przygotowania do dawania i brania w relacji partnerskiej (romantycznej), która w dorosłości staje się główną przestrzenią wymian i wzajemności.
Oczekiwania jako pochodna systemu przywiązania
Sposób, w jaki będziemy przeżywać sytuacje otrzymywania i dawania, w dużej mierze związany jest z tym, jaki wytworzy się w nas system przywiązania pod wpływem interakcji z rodzicami/ opiekunami. Począwszy od pierwszych wymian z matką/ opiekunem buduje się w psychice wzorzec przyjmowania i dawania miłości, tworzenia więzi. W bezpiecznym stylu przywiązania więź jest stabilna, przewidywalna, „karmiąca” (dająca zasoby fizyczne i emocjonalne). Można mieć oczekiwania, można prosić, przyjmować, dawać i negocjować, a więź wciąż trwa, nic jej nie grozi. We wzorcu lękowym dziecko nauczyło się, że relacja nie jest taka pewna, czyhają na nią zagrożenia, trzeba się starać, aby jej nie stracić, albo o nią aktywnie walczyć. Oczekiwania wobec partnera relacji są zwykle nasilone, intensywne, jakby trzeba było chcieć i oczekiwać na zapas. Ale równocześnie wiele się daje, także po to, aby zapewnić sobie w ten sposób trwanie więzi. W unikowym stylu przywiązania wczesne doświadczenia w relacji kształtują postawę minimalizowania własnej potrzeby dostawania i aktywności dawania, a także oczekiwań. Taka postawa pozwala utrzymywać dystans, który ma za zadanie chronić przed zranieniami i utratami. Patrząc na oczekiwania przez pryzmat stylu przywiązania można potraktować je jako wskaźnik stopnia poczucia bezpieczeństwa w relacji.
To, jaki styl przywiązania wytworzył się u danej osoby, będzie miało wpływ na kształtowanie relacji partnerskich/romantycznych w dorosłym życiu, bowiem te relacje są przestrzenią odtwarzania się wzorców więzi z dzieciństwa. Podobnie dzieje się z systemem oczekiwań – jest on niejako przenoszony ze świata relacji z rodzicami/ opiekunami na partnera.
Oczekiwania a autonomia
Na kształtowanie się oczekiwań w relacjach możemy popatrzeć przez pryzmat zależności – niezależności, czy inaczej bliskości – dystansu, symbiozy – separacji. W trakcie rozwoju naszym punktem startowym jest pozycja pełnej zależności. Z czasem zaczynamy się separować, indywiduować, co staje się poważnym wyzwaniem dla naszych relacji. Ostatecznie bowiem chodzi o to, aby zbudować swoją autonomię, a równocześnie potrafić być w bliskich relacjach. Dla realizacji tego zadania ważne znaczenie ma styl przywiązania, o którym wspominałam powyżej, ponieważ wpływa on na nasze usytuowanie na skali potrzeby bliskości – dystansu. To z kolei odzwierciedla się w charakterze naszych oczekiwań wobec partnerów relacji. Im bardziej boimy się bliskości, zlania z drugim człowiekiem, tym bardziej ograniczamy oczekiwania, ograniczamy wymianę (dawanie – branie), unikamy sytuacji, gdy ktoś od nas czegoś oczekuje. Można jednak mieć lęk nie przed bliskością, a przed oddaleniem, porzuceniem, samotnością. Wówczas system oczekiwań się intensyfikuje – chcemy dużo dawać, ale też dużo otrzymywać, aby wręcz zlać się z drugim człowiekiem, rozmyć granice naszych indywidualności. Odbiciem bezpiecznego stylu przywiązania jest natomiast zrównoważenie dążeń do dawania i brania, rozeznawanie się we własnych oczekiwaniach, słyszenie oczekiwań partnera i umiejętność negocjowania pomiędzy nimi tak, aby obie strony były zadowolone, doświadczały bliskości między sobą, ale w poczuciu utrzymania swych autonomii.
Oczekiwania a kontekst kulturowy
W obecnych czasach możemy zauważyć, że oczekiwania stały się przedmiotem kulturowej oceny. Nierzadko tej negatywnej, jako czegoś ograniczającego. Stwierdzenia takie jak „nie miej oczekiwań”, „bądź samowystarczalny”, „rób wszystko dla siebie”, „kto nie oczekuje, ten potem nie jest rozczarowany” wydają się jednak spełniać rolę ochronną przed doświadczaniem frustracji w świecie bliskich relacji. Podejście wypierające oczekiwania z repertuaru własnych emocji i przekonań może służyć unikaniu zależności, której ktoś się boi, unikania odpowiedzialności za relację i partnera w relacji, czy unikania bycia przedmiotem oczekiwań (żeby np. nie rozczarować partnera relacji, lub żeby skupić się na spełnianiu przede wszystkim własnych potrzeb).
Tymczasem zrównoważone oczekiwania w relacji są swoistym komunikatem emocjonalnym, wskazują, że partner relacji i relacja są dla danej osoby ważne, że osoba chce wejść w zażyłość i bliskość, nawet jeśli będzie się to wiązało z wieloma wyzwaniami.
Oczekiwania jako wyraz przyjęcia określonych ról
Oczekiwania mogą ułatwiać orientację w skomplikowanym świecie relacji, zwłaszcza, że ten obecny świat staje się coraz bardziej otwarty na różnorodność i indywidualizację różnych aspektów życia. Przyjmując określoną rolę, podejmujemy także związane z nią oczekiwania – zarówno te, które kierujemy do innych, jak i te, które inni kierują do nas. Oczekiwania te można dopasować, dokroić na miarę, żeby były bardziej spójne z naszą osobowością i okolicznościami, niemniej ich rdzeń może być pomocnym drogowskazem w realizacji ról społecznych, które podejmujemy lub w których niejako umieszcza nas życie.
Oczekiwania a poczucie wartości
Spójrzmy jeszcze na oczekiwania jako zjawisko wchodzące w interakcje z naszym poczuciem wartości, które oczywiście buduje się na przestrzeni życia na podstawie doświadczeń relacyjnych zwłaszcza z postaciami rodzicielskimi/ opiekuńczymi. Osoby z niskim poczuciem wartości często nie wyrażają oczekiwań, bo nie czują się uprawnione do realizowania swoich potrzeb, boją się, że oczekiwaniami spłoszą osobę z relacji, zniechęcą od kontaktu. Tymczasem osoby z zawyżonym poczuciem własnej wartości (i/lub jego kruchością) mogą stawiać przed innymi bardzo wysokie oczekiwania, ponieważ nie zastanawiają się nad tym, jak inni sobie z tymi oczekiwaniami mają poradzić. Takie osoby mogą też zakładać, że z powodu ich wyjątkowości bardzo wiele im się należy, zatem wysokie oczekiwania są czymś adekwatnym.
Transparentność oczekiwań
Oczekiwania są częścią naszego psychicznego i relacyjnego życia. Dobrze, abyśmy mieli wgląd w nasze oczekiwania, a wiec także nasze potrzeby i granice, które owe oczekiwania kształtują. Abyśmy mogli poddawać nasze oczekiwania refleksji, sprawdzać, co one oznaczają, jakim służą celom, jakie spełniają funkcje, czego są echem i przejawem. Dobrze, abyśmy nie bali się oczekiwań ze strony innych. I również potrafili spojrzeć na te oczekiwania z szerszej perspektywy, sprawdzając, czy ich realizacja jest w zakresie naszych pragnień, preferencji, zgody i zasobów. Dobrze, abyśmy potrafili mówić o naszych oczekiwaniach wprost i w sposób zrównoważony (bez agresji i bez lęku). Abyśmy umieli odnieść się do oczekiwań wysuwanych w naszą stronę w podobnie spokojny i asertywny sposób. Zobaczyli w oczekiwaniach źródło komunikatów o nas samych, naszych partnerach i relacji, jaką tworzymy.
Dojrzałe radzenie sobie z oczekiwaniami własnymi oraz innych oznacza też umiejętność radzenia sobie z tym, że często nasze oczekiwania nie są spełniane przez nas samych, przez świat, przez innych, oraz z umiejętnością poradzenia sobie z reakcją innych na odmowę spełnienia ich oczekiwań, bez uciekania do lekceważenia i umniejszania ich wartości.
Autorką artykułu jest Marcelina Jóźwiak





